Avalon » Publicystyka » Artykuł

Historia Marvela: rok 1966 - ... Redakcja się zmienia, cz. II

1966 - ... Redakcja się zmienia, cz. II

Wielki sukces, jaki odniósł Marvel podczas Silver Age przypominał triumf z ery Golden Age sprzed dwudziestu lat. Niestety również pod względem tego, że zyski i zasługi przyznawano tylko wybranym.

blackpanthers.jpgW poprzedniej części opisu roku 1966 opisałem zmiany personalne w redakcji - najwyższa pora przejść do zawartości komiksów. Tytuł debiutanta roku należy się bez wątpienia Black Pantherowi, pierwszemu czarnoskóremu superbohaterowi w komiksach amerykańskich. W pierwszej połowie lat 60 sytuacja czarnej mniejszości w USA uległa znacznej poprawie - dzięki staraniom aktywistów oraz korzystnym wyrokom sądów segregacja rasowa słabła. Ten pełen burzliwych emocji okres został okupiony życiem wielu ofiar. W komiksach Golden Age praktycznie nie było Murzynów - a jeśli już się trafiali, to przedstawiano ich niekorzystne stereotypy. W Silver Age początkowo również nie było lepiej - czarnoskórzy nie pojawiali się nawet jako postacie w tle. Patrząc na komiksy z lat 40 i 50 można mieć wrażenie, że w USA nie było mniejszości. W 1964 roku wprowadzono zakaz segregacji rasowej, a Martin Luther King otrzymał pokojową Nagrodę Nobla, ale ciągle wielu białych nie chciało słyszeć o równości. Dobrym dowodem na to był western Lobo wydany w 1965 roku przez Dell Comics. Jego tytułowym bohaterem był czarnoskóry szeryf i był to pierwszy komiks z Murzynem jako głównym bohaterem. Niestety błyskawicznie zniknął z planów wydawniczych, ponieważ wielu sklepikarzy nie chciało w ogóle wprowadzić go do sprzedaży.

Warto docenić odwagę Stana Lee przy poruszaniu tematu czarnej mniejszości od połowy lat 60. O ile w przypadku walki o prawa kobiet Marvel nie może pochwalić się zbytnim zaangażowaniem, to w sprawie Murzynów zdecydowanie wyprzedził konkurencję. Już w 1965 roku w tle niektórych kadrów pojawili się czarnoskórzy przechodnie, a rok później, w kwietniowym Fantastic Four #52 zadebiutował wspominany Black Panther. Lee poszedł na całość - nie dość, że bohater był czarnoskóry, to posiadał ogromne bogactwo, był genialnym naukowcem i władał niezwykle zaawansowanym technologicznie plemieniem. T'Challa pojawił się również w kolejnym numerze, potem w annualu, rok później spotkał się z Kapitanem Ameryką, a w 1968 roku dołączył do Avengers i na dobre wszedł do panteonu bohaterów Marvela. Nie zaszkodziła mu nawet zbieżność nazw z radykalnie lewicową organizacją Czarnych Panter, która została założona kilka miesięcy po jego debiucie (chociaż z ich powodu przez pewien czas w latach 70 zmieniono jego pseudonim na Black Leopard).

tvs.jpgInnego rodzaju debiut również zasługuje na szczególną uwagę. Fani Marvela otrzymali pierwszą okazję obejrzenia swoich ulubionych bohaterów na ekranie telewizorów. Od kinowego serialu o Kapitanie Ameryce trzeba było czekać ponad dwadzieścia lat na kolejną adaptację przygód herosów Marvela. Tym razem była to animacja przygotowana przez studio Grantray-Lawrence Animation. Trzeba od razu dodać, że technicznie jej autorzy nie wykonali wielkiego wysiłku - większość scen wzięto żywcem z komiksów, a wykonane animacje były bardzo skromne.

Widzowie pasma "Marvel Superheroes" mogli w każdy dzień powszedni obejrzeć przygody innego bohatera: w poniedziałek Kapitana Ameryki, we wtorek Hulka, we środę Iron Mana, we czwartek Thora, a w piątek Namora. Gościnne występy zaliczyli również Avengers oraz X-Men. Z czołowych herosów brakowało Fantastic Four i nie był to przypadek. Wytwórnia nie otrzymała praw do korzystania z tej postaci, bo Goodman już był po słowie z innym producentem. "Marvel Superheroes" znalazło się w ramówkach stacji lokalnych, a adaptacja przygód F4 rok później trafiła do ogólnokrajowej ABC. Każdy z bohaterów pojawił się w trzynastu odcinkach, które składały się z trzech siedmiominutowych segmentów i wypełniaczy (promujących innych herosów). Jakość produkcji nie powalała na kolana, ale jednak da się wyczuć klimat Silver Age i przy lekkim przymrużeniu oka ogląda się ją przyjemnie. Pod koniec 2008 roku w Polsce ukazało się DVD z przygodami Kapitan Ameryki, które ciągle można znaleźć w sklepach.

"Marvel Superheroes" nie zostało przedłużone i ostatnie odcinki można było obejrzeć w grudniu 1966 roku. Pierwsza, niezbyt spektakularna, próba wejścia na ekrany telewizorów zwiastowała dalsze ruchy Martina Goodmana. W kolejce czekały kolejne projekty, o których więcej już za dwa tygodnie.

Na koniec garść ciekawszych informacji z 1966 roku w telegraficznym skrócie.
tigers.jpg- Jak bardzo przełomowy był debiut czarnoskórego Black Panthera? Obecny główny konkurent Marvela, czyli w DC Comics, w 1970 roku umieściło w komiksie ankietę, żeby dowiedzieć się czego oczekują czytelnicy. W piątym pytaniu fan mógł wybrać, czy chce poczytać historie o zanieczyszczeniach, astrologii i czarnoskórych...
- Szerokie grono groźnych wrogów Spider-Mana poszerzyło się jeszcze o Rhino (ASM #41). Pewnie "Tygrysek" nie przejął się tym zbytnio, bo miesiąc później "trafił w dziesiątkę" widoczną na słynnym obrazku poniżej.
- Rok wcześniej przygody Capa przeniesiono w czasy współczesne, ale niedługo miał spokój ze swym nemezis, Red Skullem. Nazista powrócił w Tales of Suspense #79 i przez kolejne dekady utrudniał życie Steve'owi.
torchs.jpg- Trzeci wielki bohater Golden Age wreszcie pojawił się w Silver Age na łamach Fantastic Four Annual #4. Oryginalny Human Torch niestety jeszcze w tym samym numerze został zniszczony przez Mad Thinkera i na dłuższy powrót musiał poczekać jeszcze dziesięć lat.
- W X-Men #19 zadebiutował Mimic, a numer później czytelnicy poznali przyczynę niepełnosprawności Charlesa Xaviera. Z kolei w #28 zadebiutował Banshee, który pierwotnie miał być kobietą... Lee kazał Royowi Thomasowi zmienić płeć mutanta, bo uważał, że walka samotnej kobiety z grupą dobrych mutantów przedstawi tych drugich w złym świetle.
- W tym samym miesiącu zmiana dotknęła również Sif. Na szczęście nie chodziło o płeć, a jedynie o kolor włosów. Z blondynki (JitM #101) stała się brunetką (Mighty Thor #136) i jednocześnie zyskała dużą ważniejszą rolę - nowego obiektu westchnień Thora...
- Maska Black Panthera pierwotnie nie zakrywała jego całej twarzy.
aims.jpg- W Strange Tales #146 oficjalnie zadebiutowała organizacja A.I.M., czyli Advanced Idea Mechanics. Terrorystyczna grupa, która wcześniej określana była mianem "THEM" znalazła się na celowniku Nicka Fury'ego i S.H.I.E.L.D., a pierwsze ich starcia wyglądały jakby żywcem wyjęte z filmów o Jamesie Bondzie.
- W równoległym Tales to Astonish #81 pojawiło się Secret Empire. Ten odłam HYDRY pierwotnie sprawiał kłopoty Hulkowi, a później mutantom i Kapitanowi Ameryce.
- Pod koniec roku zadebiutował nowy dwumiesięcznik. Ghost Rider był westernem, a tytułowy bohater kopią postaci z lat czterdziestych z innego wydawnictwa, do którego wygasły prawa autorskie (co ciekawe rysunki obu postaci tworzył Dick Ayers). Ubrany w biel od stóp do głowy bohater zakończył swoje przygody po siedmiu numerach. Po latach zmieniono mu pseudonim na Phantom Rider, żeby nie mylił się z późniejszymi Ghost Riderami.
- Skoro już mowa o zmianach w ofercie wydawniczej, to Patsy and Hedy #110 był pożegnalnym numerem tej serii.
- Martin Goodman coraz odważniej testował możliwości wydań zbiorczych i reprintów starych historii. W połowie lat 60 pojawiły się kolejno Marvel Tales Annual (później skrócone do Marvel Tales), Marvel Collector's Item Classics, Fantasy Masterpieces i Marvel Super-Heroes. Te niezbyt skoordynowane próby musiały dawać zachęcające efekty, bo w kolejnych latach były wydawane coraz regularniej.
- Dzięki współpracy z wydawnictwem Lancer Books, historie Marvela trafiły w formie książkowej do księgarń. 172-stronnicowe wydania zbiorcze miały miękką okładkę i kosztowały 50 centów. Co ciekawe obrazki były czarno-białe i obrócone o 90 stopni, tak że czytało się je jak paski komiksowe w gazetach. Niestety ukazało się ich zaledwie sześć, więc widocznie sprzedaż nie stała na wysokim poziomie.

Paweł "Lex" Masłowski
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2014 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.