Avalon » Publicystyka » Artykuł

AvalonPlus - Recenzja komiksu - Archie vol 02 - Rodzyn

Za nami następne dwa odcinki Riverdale, pora więc przyjrzeć się kolejnym komiksowym przygodom Archiego i spółki. 



Pierwsze zeszyty Archiego, o czym mogliście przekonać się czytając moją recenzję pierwszego wydania zbiorczego, zaskoczyły mnie i zdecydowanie przypadły go gustu. Mark Waid udanie uwspółcześnił stare już postaci i rozpoczął ich nowe przygody, które niewymuszenie bawią z każdym numerem. Moje wątpliwości co do dalszego ciągu wiązały się głównie z rysunkami, jakie miały pojawiać w kolejnych rozdziałach. I od razu zaznaczam, że Veronica Fish, która zajmuje się pięcioma z sześciu zawartych w tym tomie zeszytów, nie przypadła mi do gustu i mocno wyczekiwałem jej zamiany na kogoś ciekawszego. 

Choć udaje jej się uchwycić pewną absurdalność niektórych wydarzeń i udanie przenosi większość elementów scenariusza Waida, to czuję w nich pewien brak spójności, postaci zmieniają swoje twarze na kolejnych kadrach i nie potrafię uchwycić w nich jej stylu. Niestety Thomas Pittili, który rysuje ostatni zeszyt w tym wydaniu, nie radzi sobie w żadnym stopniu lepiej i wręcz powtarza jej błędy. Na szczęście nie zagościł na długo i trzecim tomem zbiorczym zajmie się w całości Joe Eisima, którego lubię i doceniam za pracę nad Morning Glories z Nickiem Spencerem. 

Skoro omówienie rysunków mamy już z głowy, warto napisać, o czym w ogóle jest ten tom. Otóż po wprowadzeniu się Veronici do Riverdale, gdy jej związek z Archiem zaczął się powoli rozwijać, na ich drodze stanął Hiram Lodge, ojciec dziewczyny. Zrobi on wszystko, by jego córka rozstała się z rudowłosym pechowcem, sprzymierzając się z Reggiem, czy też próbując wysłać rodzinę Archiego na drugi koniec globu, oferując tam pracę jego ojcu. Dodatkowo Hiram stara się o urząd burmistrza Riverdale, co od początku było jego celem, gdy się przeprowadzał. Przez cały tom widzimy więc jego walkę, w którą zostają wpleceni nastolatkowie, a wynik wyborów będzie miał spory wpływ na ich życie. W międzyczasie Archie i spółka mają też inne przygody. Jego zespół, w którym gra Jughead i Veronica, musi zmierzyć się z zespołem Betty na pokazie talentów. Dodatkowo wspomnienie rozstania nadal jest silne zarówno w Archiem jak i Betty, ale oboje próbują rozwijać swoje nowe związki, starając się przy tym pozostać przyjaciółmi. 

Trzeba przyznać, że historia jaką prezentuje Waid ciekawie się rozwija, relacje między postaciami wypadają nadal bardzo naturalnie, a wiele sytuacji wciąż niewymuszenie bawi, choć nie brak spokojniejszych momentów. Tym razem nie poznaliśmy nowych postaci i skupiliśmy się na rozwoju związku między Veronicą i Archiem, a także radzeniu sobie Betty z nową sytuacją, w której nie spodziewała się znaleźć. Wydaje mi się także, że numer ten ma dużo większy ładunek emocjonalny niż pierwszy, gdy na drodze każdego związku pojawiają się przeszkody, a zazdrość pojawia się praktycznie u każdego. 

Gdyby nie rysunki, z pewnością oceniłbym ten tom równie dobrze co poprzedni, ciężko mi się jednak do nich przekonać. Na szczęście zmiana rysownika pozwala mi bez problemu sięgnąć po kolejny tom, w którym na scenę po raz pierwszy wkracza Cheryl Blossom, dobrze znana fanom serialu Riverdale. Polecam ten tom, bo jest dobrym rozwinięciem tego co przedstawił nam już wcześniej Waid, a ostatnie strony tego wydania zbiorczego nie pozwalają przestać myśleć o tym, co się stanie z postaciami. Mam nadzieję, że dodanie do tego wszystkiego Cheryl tylko pomoże kolejnej historii. 
Scenariusz: Mark Waid 
Rysunki: Veronica Fish, Thomas Pittili 
Zawiera: Archie #7-12 
Cena: 19,99$ 
Liczba stron: 176


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.