Avalon » Publicystyka » Artykuł

Reakcja Atomowa #51 - Thor vol. 5 #1



Thor #1
Scenariusz: Jason Aaron
Rysunki: Mike Del Mundo, Christian Ward
Tusz: Mike Del Mundo, Christian Ward
Kolory: Mike Del Mundo, Marco D'Alfonso, Christian Ward

Jason Aaron ponownie odmienia oblicze swojej sagi o Thorze i ponownie pojawia się we mnie obawa, czy to się uda. Przy zamianie Odinsona na Jane Foster wszystko poszło świetnie i wraz z Russellem Dautermanem dostarzył on historii równie dobrych, co saga o Gorrze. Teraz na pierwszy plan powraca syn Odyna, już jako godny miana Thora, jednak bez swego młota Mjolnira. Czy Aaron dalej ma pomysł na swoją sagę?

Po zniszczeniu Asgardii wiele artefaktów zagubiło się i Thor udaje się na ich poszukiwania. Staje przez to naprzeciw Juggernauta i walka nie jest łatwa, gdy w pobliżu brak Mjolnira. Zamiast niego Odinson musi posłużyć się masą zastępczych broni, co wypada nie tylko zabawnie, ale momentami całkiem epicko. Numer jest całkiem obszerny i widzimy naszego bohatera także w spotkaniu z Odynem, Freyą, Roz Solomon czy nawet Jane Foster, poznając jej nowe miejsce w tej historii. Pod koniec zeszytu Thor rozmawia też z jeszcze jedną osobą ważną dla tego runu, a wynik tej dysuksji okazuje się wstępem do całkiem interesującej przygody, w której nie zabraknie u jego boku m.in. jak zawsze cudnego Thoriego.

Moje obawy co do tego zeszytu były zdecydowanie niepotrzebne. Aaron ma jasną wizję tego, dokąd chce zaprowadzić swoje postaci i jestem ciekaw, co je dalej spotka. Nie ukrywam, że jego Avengers nieszczególnie mnie zachwycili, ale Thor wciąż trzyma dobry poziom. Mamy tu świetne dialogi, dobry humor i epickie momenty.

Dobrym partnerem dla Aarona okazał się Mike Del Mundo, z którym ten już pracował przy Weirdworld w ramach Secret Wars. Tym razem wyszło równie dobrze i artysta dobrze odnalazł się w świecie nordyckich bogów, dobrze zastępując odchodzącego Russella Dautermana. Z Del Mundo też nie do końca wiedziałem, czy się sprawdzi. Uwielbiam jego styl, ale przy przygodach Avengers, które współtworzył z Markiem Waidem, nie do końca pasował mi do klimatu historii. 

Na deser dostaliśmy opowieść z dalekiej przyszłości, w której to Król Thor musi zmierzyć się z problemem umierającego uniwersum. Wszystko to zilustrowane przez Christiana Warda, który jest świetnym artystą, o ile się przyłoży do swojej pracy i tutaj wyszło mu wszystko całkiem dobrze. Ostatnia plansza była zaskakująca i intrygująca, czekam na rozwinięcie tego wątku. 

Aaron tym zeszytem pozwolił mi być pewnym, że ma jeszcze trochę historii do opowiedzenia w tym zakątku uniwersum Marvela. Kto wie, może przed nami dopiero najlepsza część tego runu. Thor jest w naprawdę ciekawej sytuacji, wciąż musi się nauczyć czegoś nowego o sobie i o otaczającym go świecie. Jednocześnie w numerze tym znalazło się miejsce na choćby wspomnienie sytuacji Volstagga, relacji Odyn/Freya czy też nowego statusu Jane Foster. Mam nadzieję, że po zakończeniu Mighty Thor nie odpuścicie czytania dalej tej sagi i sięgnięcie po kolejne numery tej epickiej historii.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Pamiętajcie, że możecie użyć kodu promocyjnego "INFINITY", by otrzymać rabat 5% na wszystkie komiksy Marvela.



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.