Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Nieśmiertelny Iron Fist tom 4 Ucieczka z Ósmego Miasta

W zwyczaju Egmontu jest wydawać jedynie te fragmenty danych serii, które stworzył konkretny twórca lub zespół twórców. Z jednej strony to dobry zabieg, bo czasem to jedynie te historie są warte lektury. Jednak są to także historie wyrwane z pewnego kontekstu, czasem niedokończone, bez zwieńczenia pewnych wątków. Mucha Comics obrała nieco inną strategię, kontynuując serię Nieśmiertelny Iron Fist po tym, jak zakończył się tomy do scenariusza Brubakera i Fractiona, by dostarczyć nam tom domykający serię, ale napisany przez Duane'a Swierczynskiego. Czy była to dobra decyzja i warto sięgnąć po jeszcze jeden tom przygód Danny'ego Randa?

Pierwsze trzy tomy serii jakie przyszło nam poznać to kawał świetnej lektury, pokazujący jak ciekawą postacią jest Iron Fist, jak interesująca jest jego mitologia i jak wiele można w niej jeszcze dopowiedzieć czy nawet namieszać. Do tego świetnie zilustrowana przez chociażby Davida Aję. Świerczynski miał więc wysoko zawieszoną poprzeczkę, ale myślę, że udało mu się dodać ciekawą ciegiełkę do tego wszystkiego, a pewne problemy w trakcie lektury wynikają z innych czynników. 

Poprzedni twórcy zostawili Swierczynskiemu spore pole do popisu i wątki, które mógł na swój sposób pociągnąć. Danny dowiedział się pod koniec trzeciego tomu, że prawie każdy Iron Fist kończył życie w wieku 33 lat. A które urodziny obchodzi właśnie pan Rand? No właśnie. W Dannym pojawia się strach i niepokój. W końcu wróg atakuje, a za wszystkim kryje się kolejna tajemnica. Swierczynski dobrze łączy przedstawione wcześniej elementy układanki, rozbudowuje postaci, ale wszystko nieco zbyt szybko dobiega końca. Mamy tu masę gościnnych występów, jest Luke Cage, Collen Wing, Misty Knight i Immortal Weapons. Nie brakuje tu akcji, wszystko odrobinę za szybko pędzi. Całość jest jednak zaledwie wstępem do głównej historii, czyli "Ucieczki z Ósmego Miasta", która dodaje kolejny element do układanki jaką jest mitologia Kun'Lun, ponownie kończąc się szybciej, niż mogło się zacząć. 

Nie do końca wiem, czy sposób w jaki poprowadzono ten tom był zamysłem samego scenarzysty. Swierczynski jest powszechnie uznawany za dość słabego scenarzystę, ale nie ukrywam, że pewne pomysły jakie tu pokazuje przypadły mi do gustu. Problem w tym, że za szybko to się kończy, tak jakby redakcja powiedziała Duane'owi, że ma jeszcze dziesięć zeszytów i musi w nich zmieścić wszystko co chce. Przez to mamy tu momenty, gdy pewne wątki mają odpowiedni czas na rozwój, by ostatecznie dość szybko się zakończyć. I to jest największy problem tego albumu. Co więcej, pod koniec alubmu wydaje się, że całość niespecjalnie odcisnęła piętno na naszym bohaterze. I gdy dostaje w miarę satysfakcjonujący finał, pojawia się dodatkowa historia pierwotnie opublikowan na łamach zeszytu I am an Avengers #1, która całkowicie odwraca do góry nogami pewien ważny nowy aspekt w życiu Danny'ego. Coś takiego powinno rozegrać się zdecydowanie na większej ilości stron, by odpowiedni wybrzmieć, a tak wygląda to jakby redaktorzy chcieli na szybko odkręcić niepodobający się im pomysł Swierczynskiego, który wcześniej przypadkiem puścili do druku.

Jak łatwo można zauważyć po opisie albumu, brakuje tu dwóch zeszytów serii Immortal Iron Fist. Jak już wcześniej bywało w trakcie serii, znaleźć można na ich łamach opowieści o innych Żelaznych Pięściach, jednej z przeszłości i drugiej z przyszłości. Nie są one w żaden sposób powiązane z główną historią, nie są też szczególnie interesujące pod względem scenariusza jak i rysunków, ich brak nie jest więc szczególnie bolesny. Można się jednak zastanawiać, czy te dwa zeszyty nie zostały przez twórców zmarnowane, bo spokojnie mogły pomóc rozwinąć lepiej główną opowieść.

Ilustracje Travela Foremana bardzo lubię, łatwo poznać jego styl i jedynie momentami czuję, że to kolorysta nie sprostał zadaniu momentami, by odpowiedni je podkreślić i nadać im odpowiedni klimat. Foreman nie próbuje tu naśladować stylu Aji, a daje popis własnych umiejętności. Przez defekty scenariusza, nie ma jednak pełnego pola do popisu.

Kończąc muszę podkreślić, że tom ten mimo swoich wad dał mi sporo rozrywki, a pomysły w nim zawarte przypadły mi do gustu. Nie mogę też narzekać na ilustracje Foremana. Problemem jest jednak albo zbyt duża ingerencja edytorów albo brak umiejętności w prowadzeniu narracji u Swierczynskiego - ostatecznie i tak jemu najbardziej za to wszystko się obrywa. Pozostawiam Wam decyzję, czy warto sięgnąć po ten komiks, czy pozostać przy trzech tomach.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Nieśmiertelny Iron Fist tom 4 Ucieczka z Ósmego Miasta
Scenariusz: Duane Swierczynski
Rysunki: Travel Foreman
Tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawnictwo: Mucha Comics
Liczba stron: 228
Cena z okładki: 89,90 zł



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.