Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Czarne nenufary

Na początku była powieść. Dekadę temu Michel Bussi wydał kryminał zatytułowany "Czarne nenufary", który podbił serca czytelników, zdobywając także kilka nagród. Autor stwierdził swego czasu, że konstrukcja książki sprawia, że ta nie jest łatwa do adaptacji. Wyzwania podjęli się Fred Duval i Didier Cassegrain. Obaj mieli już doświadczenie na komiksowym rynku, więc naturalnym, że powieść postanowili przenieść na strony powieści graficznej. Zdradzę wam już teraz, że ze sporym sukcesem.

Historia przenosi nas do Giverny, francuskiego miasteczka, które można spokojnie nazwać stolicą impresjonizmu. Tutaj żył i tworzył Claude Monet i to tutaj przybywają turyści by podziwiać cudowne okolice, w tym ogrody czy kościół, w którym spoczął artysta. Jednak to, co dla przybywających z daleka jest miejscem pełnym zapierających dech obrazków, miejscem przenoszącym człowieka w świat impresjonizmu, dla mieszkających tam ludzi jest na swój sposób szarą rzeczywistością. I choć widoki są piękne, to dla trzech głównych bohaterek to nie wystarczy i tam gdzie innych coś przyciąga, tak one chcą z tego miasteczka uciec: zarówno jedenastoletnia uczennica, nauczycielka lokalnej szkoły jak i staruszka, która przejmuje rolę narratorki oprowadzającej czytelnika po mieście. 

Sielankowy klimat miasta zostaje zaburzony morderstwem. Sprawa zamordowanego mieszkańca sprowadza do Giverny młodego śledczego, który będzie próbował rozwiązać zagadkę. Komiks czerpie z tropów kryminałów noir, a napięcie potęguje informacja, jaką narratorka podsuwa czytelnikowi: to nie ostatnia śmierć w tej historii. Losy bohaterów przeplatają się, między poszczególnymi bohaterami rodzi się przyjaźć a nawet miłość.

I na tym skończę, by nie psuć nieznającym fabuły książki lektury komiksu. Sam nie znałem oryginału, więc finał komiksu okazał się być prawdziwym zaskoczeniem. Coś, co zdaniem autora powieści nie mogło tak dobrze udać się w innym medium, jednak się udało. I choć znam już finał, z przyjemnością sięgną teraz po oryginał, by pewnie przyglądając się pewnym detalom dostrzec, jak świetną fabularną konstrukcję udało się autorowi stworzyć.

Lektura książki o takim mieście jak Giverny to z pewnością wyzwanie dla wyobraźni. Rzut oka na malarskie osiągnięcia Monet pomaga z pewnoscią wejść w lokalny klimat, jednak tutaj dzięki ogromnym umiejętnoscią Cassegraina nie musimy tego robić. Artysta w sposób wzorcowy czerpie inspirację z impresjonistów, przedstawiając piękne i wzbudzające podziw kadry. Widać także świetne zrozumienie między scenarzystą i rysownikiem, którzy całość zaplanowali praktycznie perfekcyjnie, prowadząc płynnie całą narrację. Nie wiem, jak szybko wielu z Was odgadnie główną zagadkę powieści, ale przyznam, że sam dałem się porwać historii i nie patrzeć na znane już z tej perspektywy elementy opowieści.

Spore uznanie należy się samemu wydawcy, który całość dostarcza w dużym, ładnym wydaniu, które pozwala podziwiać kolejne plansze Cassegraina z niemałym zachwytem. Marginesy przyzwyczaiły już do tego, że w swojej ofercie mają publikacje, które w pewien sposób łączą świat komiksu ze światem nauki i światem literatury - "Czarne nenufary" to z pewnością pozycja, która pozwoli osobom raczej nieobeznanym z komiksem na docenienie tego medium. Także Ci, którzy niejeden komiks już przeczytali, pewnie jak i ja dadzą się porwać tej historii i docenić jej konstrukcję, podziwiając przy tym piękno kolejnych kadrów. Z pewnością jedna z najciekawszych premier 2020 roku na polskim rynku.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus 

Czarne nenufary
Scenariusz: Michel Bussi, Fred Duval
rysunki: Didier Cassegrain
Tłumaczenie: Krzysztof Umiński
Liczba stron: 144
Cena z okładki: 69,90 zł
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.