Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Conan. Miecz Barbarzyńcy tom 2 Conan Hazardzista

Kto śledzi moje recenzje komiksów o Conanie, jakie w oryginale wydaje Marvel, a w Polsce prezentuje Egmont, ten wie, że póki co polecałem wyłącznie dwa tomy "Życia i śmierci Conana", odradzając sięganie po równolegle wydawaną serię "Conan. Miecz Barbarzyńcy", a przynajmniej jej pierwszy tom, który nie zapowiadał równie dobrej rozrywki. Czy lektura drugiego tomu jakkolwiek poprawiła pierwsze wrażenie? Nie do końca, bo też jest to zdecydowanie inny tom niż pierwszy.

W pierwszej odsłonie serii mieliśmy do czynienia z pełną historią do scenariusza Gerry'ego Duggana, która nie oferowała nic nowego jeżeli chodzi o świat Conana, w dodatku nie zapewniając nawet podstawowej rozrywki. Przyznam, że po czasie mgliście pamiętam nawet fabułę tamtej historii. Natomiast już zerkając na stronę tytułową tomu drugiego widać, że w środku czeka nas nieco inna zawartość, gdy album dzieli się na trzy różnej długości historie, w dodatku każda tworzona była przez inny zespół twórców. Mnie informacja ta bardzo ucieszyła, gdyż poprzedni tom zdecydowanie cierpiał na rozwleczenie i tak już mało ciekawej historii. Czy krótsze formy sprawdziły się lepiej? Tak.

Każda z trzech historii nie sili się na wiele, ale dzięki temu dostajemy trzy przyjemne, proste historie o Conanie, które z uwagi na zmianę scenerii wokół Barbarzyńcy nie pozwalają czytelnikowi się nudzić. Najwięcej miejsca zajmuje środkowa, tytułowa historia, czyli Conana Hazardzista do scenariusza Jima Zuba. Mamy tu mieszankę różnych znanych z historii o Cymeryjczyku tropów, które łączą się w przyjemną historię, pokazującą Conana z kilku stron, nie tylko jako wojownika. Pozostałe dwie przygody, do których scenariusze napisali kolejno Meredith Finch i Roy Thomas, to już więcej akcji, bo też mniej mieli oni miejsca by zaprezentować coś więcej. Dają jednak dzięki temu szansę wykazać się rysownikom, którzy są siłą tego tomu. 

Luke Ross, Alan Davis i Patch Zircher świetnie odnajdują się w świecie Conana i choć nie są to rysownicy, których osobiście bardzo bym cenił, to jednak tutaj pokazali, że idealnie odnajdują się w scenach akcji i chętnie zobaczyłbym ich w kolejnych historiach z Barbarzyńcą. Ciężko natomiast napisać coś więcej o kolorach, bo choć nakładali je różni twórcy, żaden z nich nie pokusił się o większą oryginalność - co może być odczytane także jako aut albumu, bo dostajemy pod tym względem spójny album.

Przyjemnie czytało się ten tom i był pozytywym zaskoczeniem w porównaniu do pierwszego (choć też nie jest to jakiś ogromny skok jakości). To nadal nie są wybitne historie, ale przynajmnie choć na chwilę dostarczają jakiejś rozrywki dla tych, którym brakuje kolejnej historii o Conanie. Nie poleciłbym tego tomu komuś, kto chciałby wciągnąć się w świat Cymeryjczyka, ale spokojnie po album może sięgnąć ten, kto lubi klasyczne przygody Conana i zna już ten świat. Plusem tego tomu jest też to, że tworzy samodzielną całość i nie ma potrzeby znania poprzedniego tomu. Szkoda, że Marvel nie ma na tę postać większego pomysłu. Może warto byłoby nieco poeksperymentować i dać się wykazać np. Danielowi Warrenowi Johnsonowi? 

Wojtek Rozmus


Conan. Miecz Barbarzyńcy tom 2 Conan Hazardzista
scenariusz: Meredith Finch, Jim Zub, Roy Thomas 
rysunki: Luke Ross, Patch Zircher, Alan Davis
tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
liczba stron: 144
cena z okładki: 39, 99 zł


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.