Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Powrót Wolverine'a

Po pewnym czasie polscy czytelnicy znowu będą mogli zobaczyć w akcji Wolverine’a. Co prawda Logan w komiksach obecny był cały czas, jednak nie była to wersja klasyczna. W szeregach X-Menów mogliśmy oglądać Staruszka Logana, który mimo bardzo pozytywnego odbioru, jednak nie był tą samą osobą, która zapisała się w kartach komiksowej historii jako najbardziej rozpoznawalny X-Men. Osobiście muszę przyznać, że powrotu Wolverine’a w ogóle nie oczekiwałem, Old Man Logan wystarczał mi w zupełności i wpisywał się w rolę, której od Logana oczekiwałem. Niemniej Marvel zdecydował się do przywrócenia status quo… chociaż nie do końca. Wraz z powrotem Logana nie zdecydowano się jednocześnie na pożegnanie ze Staruszkiem Loganem. Przez pewien czas mogliśmy więc widzieć dwóch panów jednocześnie, co jest już wyjątkowo niezrozumiałe. Recenzja nie jest jednak miejscem na kompleksowe omówienie konsekwencji wydarzeń opisanych w tomie Powrót Wolverine’a, więc skupmy się na zawartości tomu. 

Zacznę może od plusów. Od samego początku miałem wrażenie, że fabuła opowiedziana w tym tomie jest wybitnie filmowa. Krótka i zamknięta historia, odwołująca się do dziedzictwa Wolverine’a i wydarzeń związanych z jego śmiercią jest chyba odpowiednim sposobem na przywrócenie postaci do życia. Co więcej, historia ma bardzo poprawną budowę oraz odpowiedni dobór środków wykorzystywanych do przedstawienia wydarzeń. Z początku nie wiemy jak to się stało, że Logan powrócił. On też nie wie. Dysponuje zestawem poszlak i flashbacków, dzięki czemu możemy powoli łączyć puzzle. 

Bardzo dobrze została też pokazana postać Logana. Zdecydowany i małomówny mutant jest siłą rzeczy zdezorientowany. Dodatkowo, nie znając swojej historii musi bazować na swoim instynkcie, co wypada wyjątkowo wiarygodnie. Nie jest to dla mnie w żaden sposób zaskakujące - scenarzysta, Charles Soule to osoba z wyjątkowym warsztatem, więc prowadzenie trudnych postaci nie jest dla niego problematyczne. I myślę, że to warto docenić, bo przeprowadzenie powrotu Wolverine’a nie jest najłatwiejsze, a zrobienie tego dobrze- chyba nawet niemożliwe. Soule spisuje się całkiem nieźle i choć możemy wskazywać, że pomysł jest po prostu zły, to historia powrotu naprawdę działa całkiem nieźle. I zaznaczam tutaj też, że może na to wpływać także czytanie komiksu w formie wydania zbiorczego. Gdyby czytało się to wszystko w formie zeszytów, mogłoby wyjść to znacznie gorzej. Jeżeli jednak wszystko mamy skondensowane, jest o wiele przyjemniejsze w odbiorze. 

Chyba głównym motywem komiksu jest to, że Logan jest zdezorientowany i nie ogarnia otaczającej go rzeczywistości. Nie wie kim są jego przyjaciele i wrogowie. Jest prowadzony niemalże za rękę przez kogoś, komu ufa. Tylko czy jest to postać, której warto ufać? Tego dowiadujemy się dosyć szybko. Konstrukcja zeszytu pod tym względem trochę jednak kuleje. Nie mogę powiedzieć więcej, żeby zbytnio nie spoilować, ale wydaje mi się, że mniej więcej  w połowie zeszytu każdy będzie wiedział już o co chodzi.

Na plus wychodzą tutaj także walki. Są mniejsze i prostsze, ale i także wielkie i efektywne. Taka różnorodność z pewnością jest wskazana w tego typu historiach. Chociaż nie jest to pokazane w dosadny sposób, to jednak sporo tutaj jest także brutalności, co jest nieodłącznym elementem historii o Wolverine'ie.

Musze przyznać, że chociaż do tomu byłem wyjątkowo uprzedzony i chociaż do tej pory uważam, że powrót Logana w takiej formie to duży błąd, który podyktowany jest jedynie korzyściami finansowymi, to jednak tom czytało mi się przyjemnie. W recenzji pominąłem kilka odpychających elementów (jak np. nowa zdolność Logana w postaci nagrzewających się pazurów), ale nie ma tutaj chyba sensu roztrząsać każdej głupoty na części pierwsze. Poza tym, wydaje mi się, że takie negatywne elementy to wynik ingerencji Marvela, nie zaś samego scenarzysty. Jeżeli więc coś was razi w oczy, nie wieszajcie od razu psów na Soule'u. Niemniej, tom przyjemny, mogę go polecić, chociaż niestety nie do końca z czystym sumieniem, biorąc pod uwagę, że nawet dobre wykonanie nie sprawia, że główny motyw jest w porządku. 

Krzysiek Sobieraj

Powrót Wolverine'a
scenariusz: Charles Soule
rysunki: Steve McNiven, Declan Shalvey
tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
liczba stron: 152
cena okładkowa: 39,99 zł


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.